biznesowi
0
Jesteś zalogowany jako: Adam Kowalski
Wróć

Wielkie sieci hotelowe – nowy Wielki Brat na rynku condo

14.10.2019

Druga edycja konferencji Forum Apartamentów Inwestycyjnych FAIN zorganizowana
przez firmę Nowy Adres S.A. pokazała, jak szybko zmienia się rynek condo- i aparthoteli w Polsce. Jeszcze rok, dwa lata temu każdy chciał inwestować w nie samemu, dziś widać, że dobrym pomysłem może być inwestycyjny mariaż z doświadczonym zarządcą lub siecią hotelową.

Tegoroczny FAIN przyciągnął jeszcze więcej zainteresowanych inwestowaniem na rynku condo- i aparthoteli. W sumie warszawskim InterContinentalu pojawiło się ponad 150 osób: deweloperów, inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych, przedstawicieli firm zarządzających, sieci hotelowych, analityków i dziennikarzy.  Mieli o czym dyskutować, bo na horyzoncie pojawiło się kilka zagrożeń, które do niedawna dostrzegali tylko nieliczni.

Duże sieci patrzą na Polskę

Przede wszystkim – polski rynek condo zaczął hamować. Jak wynika z najnowszego raportu „Aparthotele i condohotele w dużych miastach”, który miał swoją premierę na FAIN-ie,
w ciągu ostatniego roku deweloperzy ogłosili budowy lub rozpoczęli realizację 17 nowych projektów, podczas gdy jeszcze rok wcześniej liczba ta była prawie dwukrotnie większa. Deweloperzy rezygnują z różnych powodów – część zdecydowała się wyjść z tego segmentu rynku i powrócić do mieszkaniówki, inni – zamrozić na jakiś czas projekty w tej formule. Dwie inwestycje w Gdańsku, wstępnie planowane do sprzedaży w formule condo, powstaną, ale
w ramach międzynarodowych sieci hotelowych – deweloper nie będzie sprzedawał lokali inwestorom indywidualnym. – Deweloperzy, którzy nie mieli przemyślanych planów i doświadczenia w branży hotelowej chyba dość szybko się zorientowali, że hotele to biznes dużo bardziej złożony niż budowa mieszkań. Dodatkowo zwolniła dynamika sprzedaży. Inwestorzy indywidualni mają tysiące ofert condo, a także wiele innych form lokowania środków w nieruchomości – wyjaśnia Marlena Kosiura, redaktor naczelna portalu InwestycjewKurortach.pl, analityk i współautorka raportu. Niektórzy rezygnują również dlatego, że polskim rynkiem hotelowym na poważnie zaczął się interesować duży, zagraniczny kapitał. – A to oznacza tylko jedno: może się okazać, że deweloperom bardziej opłaci się wybudować hotel i sprzedać go w całości funduszowi, niż przez długi czas zajmować się sprzedażą pojedynczych pokoi – mówiła Kosiura.

Wyraźnie widać profesjonalizację. Planując nowe obiekty, deweloperzy sięgają po międzynarodowe marki hotelowe lub sprawdzonych operatorów. Branża skręca w kierunku pobytów na długie okresy. Indywidualni inwestorzy zajmują trudną pozycję w rywalizacji z dużymi sieciami: mają one rozwinięte kanały sprzedaży, potężne silniki rezerwacyjne, wieloletnie know-how. Przy budowie obiektów własnych duże sieci korzystają z efektu skali, negocjując niższe ceny przy zakupach wyposażenia i materiałów. Według ekspertów logo znanej sieci na witrynie hotelu generuje o 20 proc. większą liczbę najemców.

Basenowy drugi sezon

Co jeszcze gwarantuje większy popyt na pokoje? Szum wody. –  Dzisiaj najlepiej funkcjonuje model hotel plus spa. Wizualizacja basenu w materiałach marketingowych gwarantuje o 30 proc. wyższy popyt. Dla współwłaścicieli condo- i aparthoteli inwestycja w bardzo kosztowny basen (za który najemcy przecież nie będą dodatkowo płacić) będzie zbyt droga i nieopłacalna. Dla hotelu – nie – mówił Arkadiusz Dawidowski, dyrektor zarządzający firmy ForSpa.

Inne zagrożenia

Branża obawia się również odpływu pracowników. Dziś 60-70 proc. zatrudnionych w tym segmencie rynku to obywatele Ukrainy, którzy po otwarciu rynku pracy w Niemczech mogą masowo wyjechać. Anna Korzeniowska-Cegiełka, właścicielka firmy Posito zwróciła też uwagę na inny problem, dotychczas nieco lekceważony przez deweloperów. – Zdarzyło się już kilka sytuacji, kiedy deweloperom odmawiano pozwolenia na użytkowanie budynku mieszkalnego, jeśli  pozwolenie na budowę zezwalało tylko na obiekt o charakterze usługowym. Bez takiego pozwolenia niemożliwe będzie wyodrębnienie lokalu i założenie dla niego księgi wieczystej. Wielu nabywców, którzy nie będą chcieli się zadowolić jedynie udziałem we własności całego budynku, być może zdecyduje się na wyjście z takiej inwestycji. Rynek boi się również poważnego kryzysu wizerunkowego. Dziś strona podażowa obiecuje nawet 7-8 proc. zysku w skali roku, ale milczy o tym, kto i w jaki sposób będzie taką inwestycją zarządzał, nie ma żadnej historii podobnych inwestycji. Trzeba z tym walczyć, potrzebne jest rzetelne informowanie. Inaczej ludzie dalej będą mówić, że condo to nowe Amber Gold.


Komentarze (0) Komentujesz jako - [zmień]

aby dodać komentarz, wpisz swój adres e-mail

WPROWADŹ SWOJE DANE, ABY DODAĆ KOMENTARZ

lub

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy.

Zobacz wcześniejsze komentarze

Wróć