biznesowi
0
Jesteś zalogowany jako: Adam Kowalski
Wróć

Office-sharing, czyli plusy i minusy coworkingu

17.11.2016

Coworking, czyli w skrócie wspólna praca to pomysł, który przybył z USA do Polski zaledwie kilka lat temu. Możliwość wynajęcia biurka, a nie całego biura, z ludźmi których się nie zna i którzy wykonują różne zawody zyskuje w Polsce coraz większe zainteresowanie. Choć w Europie pionierem office-sharingu są Niemcy, to od 2008 roku, czyli od powstania pierwszego coworku w Polsce ich liczba wzrosła do prawie 200, a dzisiaj w Warszawie w niemal każdej dzielnicy mieści się kilka takich biur

Funkcjonowanie wspólnych przestrzeni do pracy zmieniło nasze myślenie, czym właściwie jest biuro. Office-sharing to wyjątkowo demokratyczna przestrzeń do pracy. Coworkerami są graficy, informatycy, dziennikarze, tłumacze, a nawet prawnicy – zdawałoby się więc, że wolni strzelcy. Choć szeregowy pracownik korporacji czy sektora publicznego nie skorzysta z tego typu rozwiązania, to jednak coraz częściej przedsiębiorcy z ugruntowaną pozycją na rynku decydują się na wynajem kilkunastu biurek lub całego piętra w przestrzeni coworkingowej.

Bez zobowiązań

Jeśli skupić się na zaletach, niewątpliwie pierwsza, jaka się nasuwa to elastyczność. Wynajmujesz biurko na jak długo potrzebujesz i w jakich godzinach chcesz – nawet na godzinę. Najczęściej masz do wyboru kilka abonamentów, gdzie cena uzależniona jest od liczby dni lub godzin, podczas których możesz korzystać z biurka. Przestrzenie wspólnej pracy dostępne są nawet 24h na dobę, a pracownicy z najszerszym pakietem dysponują własnym kluczem do biura. W przypadku standardowego biura z kolei najczęściej musisz zawrzeć umowę na czas określony – nierzadko kilkuletni, a warunki rozwiązania są sztywno określone w umowie. Tutaj w każdej chwili możesz zrezygnować. Kolejną zaletą wyboru takiej formy pracy jest koszt. Tradycyjne biuro oprócz znacznie wyższej stawki czynszowej (wynajem samodzielnego biura to minimum 1500-2000 miesięcznie zł) dodatkowo generuje koszty, które przy coworkingu wliczone są już w cenę najmu. Przykładowo, standardowe biuro wymaga dodatkowych inwestycji w administrację, ochronę, recepcję, a przestrzeń biurową, w zależności od oferty, często trzeba dodatkowo wyposażyć w meble, zaopatrzyć w Internet i sprzęt biurowy. Do tego oczywiście dochodzą koszty zużycia mediów. W office-sharingu prawie o wszystko troszczy się właściciel, a wygodny fotel i biurko to nie wszystko, z czego możesz korzystać w ramach pracy na wspólnej przestrzeni. W cenie jest jeszcze stałe łącze internetowe, możliwość korzystania z ekspresu do kawy, dostęp do wszelkich urządzeń biurowych: drukarki, skanera, faxu czy rzutnika, a nawet darmowe miejsce parkingowe. Dlatego też, z ekonomicznego punktu widzenia, coworking jest idealny dla małych przedsiębiorców, których wymagania biurowe nie są duże, a każdy dodatkowy wydatek jest wyjątkowy odczuwalny. Finalny koszt office-sharingu uzależniony jest od lokalizacji, powierzchni i aranżacji. Biurko można wynająć już od 350 zł do 1000 zł miesięcznie. Jeśli nie potrzebujesz korzystać z biurka codziennie, a np. 2-3 dni w tygodniu opłata jest stosunkowo niższa, np. 1 dzień w tygodniu- 100 zł, 3 dni- 250 zł miesięcznie. Ponadto, prawie każda oferta uwzględnia możliwość bezpłatnego jednodniowego przetestowania przestrzeni coworkingowej, organizując tzw. drzwi otwarte.

Nie tylko biurka

Czymś, co zdecydowanie przyciąga większych przedsiębiorców są kompleksowo wyposażone sale konferencyjne i szkoleniowe, z których można korzystać albo w ramach abonamentu lub za dodatkową opłatą – średnio od 25 zł do 50 zł za godzinę. Z coworkingiem ściśle związana jest również usługa wirtualnego biura, oferująca za niewielką opłatą (ok. 100-200 zł miesięcznie) rejestrację firmy pod adresem biura coworkingowego, która zagwarantuje nam dodatkowo usługi sekretarskie, odbiór poczty oraz możliwość podawania adresu biura jako siedziby swojej firmy. Całkowitą nowością na rynku są z kolei bezpłatne biura coworkingowe. Jednym z nich jest przestrzeń wspólnej pracy Idea Hub stworzona przez IdeaBank. Sześć rozlokowanych w Polsce biur zapewnia klientom banku możliwość korzystania ze specjalnie zaprojektowanej strefy biurowej z dostępem do Internetu, ładowarek do telefonów oraz ciepłych napojów. Do dyspozycji jest również sala konferencyjna, z której można korzystać do 3 godzin dziennie, a ponadto kompleksowy sprzęt biurowy, codzienna prasa, a nawet – w przypadku jednego z biur w Warszawie – studio fotograficzne, letni ogród i drukarka 3D.

Kolejną zaletą coworkingu, którą szczególnie cenią sobie coworkerzy, to możliwość zdobywania przydatnych kontaktów biznesowych. Środowisko wolnych zawodów bywa niezwykle inspirujące i choć przy jednym stole pracują osoby, które wcześniej się nie znały i zawodowo zajmują się czymś innym, mogą wzajemnie się motywować, wymieniać pomysłami, a nawet współpracować. Wreszcie, przechodząc z biura w domu do coworkingu stawiamy wyraźną granicę miedzy pracą a czasem wolnym. Obowiązki zawodowe, które w domu pochłaniały cały dzień, po przeniesieniu do przestrzeni, gdzie panuje atmosfera pracy z pewnością będą zajmować mniej czasu.

Sposób na drugie życie starych powierzchni?

Co zatem przemawia za stworzeniem tego dość niekonwencjonalnego miejsca pracy? Patrząc oczami wynajmującego, który dysponuje wolną przestrzenią, ma on szanse stworzyć biuro nowoczesne, idealne dla ciągle rosnącej liczy osób samozatrudnionych. Może również wykorzystać zmianę w postawach dużych przedsiębiorstw, które rezygnują z inwestowania i utrzymywania własnego biura i wynajmują nawet kilka pięter przestrzeni coworkingowej w komfortowym biurowcu. Stworzenie takiej przestrzeni, zwłaszcza w dużych miastach może być dobrą inwestycją pod względem finansowym. Po pierwsze, takie biuro może powstać praktycznie wszędzie. Stare kamienice, opuszczone fabryki, wysokiej klasy biurowce czy mieszkania – wszędzie tam powstają przestrzenie wspólnej pracy. Każda ma swój niepowtarzalny klimat, a cechą wspólną jest zazwyczaj dobra lokalizacja. Po drugie, pobierając miesięczną opłatę nie od biura, a od biurka, właściciel może liczyć na większy zysk, a oprócz wynajmu powierzchni do pracy dodatkowe dochody otrzyma jeszcze z prowadzenia eventów, szkoleń, wernisaży czy kursów. Wynajmujący może udostępniać pojedyncze biurka – które najczęściej rozplanowane są w systemie open space. Bywają też biurka rozdzielone ściankami działowymi lub boksami. Dla osób, które wykupiły abonament miesięczny, najczęściej zagwarantowana jest praca przy tym samym biurku – tzw. dedykowane miejsce pracy. Jednak najpopularniejsze jest po prostu wynajmowanie miejsc przy dużym, nawet 10-20 osobowym biurku, które nie ma swojego przypisanego „właściciela”, tylko rotacyjnie zajmowane jest przez każdego, kto akurat przyszedł do pracy- coś w stylu hot deskingu. Można też skorzystać z oferty premium, czyli najmu samodzielnego biura w zamkniętej prywatnej przestrzeni. Patrząc na rosnące zainteresowanie office-sharingiem, stworzenie nawet najbardziej minimalistycznej przestrzeni do pracy się ogromnym zainteresowaniem.

Gdzie to już działa?

Na rynku funkcjonują strefy coworkingowe przeznaczone dla wszystkich zainteresowanych jak np. popularny Bussines Link charakteryzujący się nowoczesnym designem. Są też takie, które skierowane są wyłącznie do osób wykonujących konkretny zawód np. tylko dla start-upowców, jak zlokalizowany w Praskim Centrum Koneser TechHub. Ciekawym rozwiązaniem było również stworzenie przestrzeni do coworkingu w centrach handlowych jak Atrium Plejada w Bytomiu czy Centrum Handlowym Auchan Łomianki, gdzie klienci w godzinach otwarcia obiektu mogą korzystać ze specjalnej przestrzeni do pracy. Do najbardziej prestiżowego miejsca należy z kolei m.in. centrum biznesowe Compass Offices, czyli nowoczesne powierzchnie biurowe zlokalizowane w warszawskim biurowcu Rondo1 oraz przy Placu Unii. Compass Offices oferuje całodobowy dostęp do biura serwisowanego i możliwość skorzystania z dodatkowych usług jak np. wspomniane wirtualne biuro czy najem sal konferencyjnych lub usług sekretarskich. Compass Offices zapewnia również gabinety dla kierownictwa, sale konferencyjne i strefy wypoczynku. Najemcy nie muszą się martwić o koszty administracji, recepcji czy opłaty za media. Na stronie biura czytamy, że oferta pod względem wielkości biura i okresu wynajmu dostępna jest na zasadzie „płacisz za to, czego używasz”, czyli za faktyczne użytkowanie, a dodatkowo recepcje nie posiadają widocznego brandingu, dzięki czemu każdy gość biura ma wrażenie, że znajduje się w recepcji firmy, do której akurat przyszedł.

Minusy

Czy istnieją zatem jakieś wady? Z punktu widzenia najemcy, który sam zdecydował się na biurko, które najbardziej mu się podobało, raczej niewiele, choć z pewnością nie jest to rozwiązanie przeznaczone dla każdego. Również koszt najmu biurka może być poczytywany jako wada. Choć najem jest niewątpliwe tańszy niż tradycyjnego biura, to jeśli porównać go do pracy w domu, zmiana warunków pracy na coworking to dodatkowy wydatek. Idąc dalej, wygląd biura jest narzucony, najemca nie ma więc wpływu na jego design i aranżację. Ponadto, dzieląc ogromny stół z innymi coworkerami nie wiesz, na kogo możesz trafić. I choć oferta na rynku jest bardzo bogata, wciąż office-sharing to rozwiązania dla pracowników większych ośrodków (biura coworkingowe mieszczą się we wszystkich większych miastach w Polsce – w samej Warszawie mieści się ponad 60 biur), jednak w małych miastach coworking jest jeszcze rzadkością. A wady po stronie wynajmującego? Duża rotacja najemców może powodować brak pewnej stabilności, ale biorąc pod uwagę rosnące zainteresowanie coworkingiem i nadchodzące trendy, które skupiają się na ciągłym rozwoju kreatywnych miejsc pracy, pustki w takim biurze właścicielowi nie grożą.

Judyta Marzec


Komentarze (0) Komentujesz jako - [zmień]

aby dodać komentarz, wpisz swój adres e-mail

WPROWADŹ SWOJE DANE, ABY DODAĆ KOMENTARZ

lub

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy.

Zobacz wcześniejsze komentarze

Wróć